Historia
Witam was,mam na imię Malwina.Bloga założyłam po to,żeby opisać (wymyśloną przeze mnie!) historię Klary Polz,która w wieku 20 lat popełnia samobójstwo.Jest to dość smutna opowieść w formie biografi,czy jak kto tam woli ,pamiętnika.Zapraszam do czytania i komentowania!
Klara Polz 25/04/2007 18:28:46 [
komentarzy 1]
Komentuj
Rodział 1
Klara szybkim krokiem wstała od stołu.W myśli układała sobie plan dnia,co by tu ze sobą począć?Była pochmurna sobota,deszcz lał niemiłosiernie,w końcu to październik.Dziewczyna weszła do swojego pokoju,była sama ale zatrzasnęła za sobą drzwi.Spojrzała na łóżko,znowu wprosił się do niej kot.
-Puszek,złaź stąd.Chcę być sama,wynocha kocurze!-wrzasnęła do kota.Zwierzę pospiesznie zeszło z łóżka nie oglądając się za siebie.Znało nerwowe wybuchy swojej pani.Klara usiadła na podłodze.Położyła się i spojrzała z tęsknotą w oczach,w szare niebo.Nagle usłyszała przenikliwy zgrzyt,to rodzice już wrócili z pracy.Wstała i poprawiła zmierzwione kruczoczarne włosy.Sięgneła do szafki po szczotkę,i poszła przywitać się z matką,która obiecała powiedzieć jej coś ważnego.Ale to nie była wesoła wiadomość.
***
-Co się dzieje?Dlaczego macie takie miny...?Przecież chyba nic takiego się nie stało...
Przerażony wzrok ojca mówił wszystko za siebie,dziewczyna znała to pełne wrogości i smutku,spojrzenie.Ojciec był zdenerwowany,to było doskonale widać i nawet nie próbował tego ukryć.Matka rozłożyła ręce z bezsilności.Odezwała się jednak pierwsza.Klaro,byliśmy w szkole.Rozmawialiśmy z dyrektorką,na twój temat.Nie było to zadowalające-ciągnęła matka.Dowiedzieliśmy się,że popierasz idealogię ...To nas bardzo zaskoczyło bo zawsze byłaś dobrym dzieckiem.
Dziewczyna stanęła jak wryta i patrzyła ze zdiwieniem na matkę.Co ona mówi?Ja nic takiego nie powiedziałam!-myśli Klary zaprzątały jej głowę.Poczuła wzbierającą się złość i wrzasnęła-Nie wiem co wam naopowiadała ta głupia dyrektorka,wytłumacz mi to natychmiast!.Ojciec stanął naprzeciw córki i odpowiedział-Nie denerwuj się.Powiedz nam tylko,czy to co mówią w szkole jest prawdą?.
Nie!-rzekła już spokojniejszym głosem.Mieliśmy lekcję historii.Nauczycielka opowiadała nam o wojnie i obraziła nas,Austriaków i Niemców.Zdenerwowałam się i ja jej na to odrzekłam że rosjanie i polacy to śmiecie.Ja to inaczej odebrałam niż ona....Nie popieram żadnej idealogi czy faszyzmu!To była tylko taka zemsta,głupio wyszło...przepraszam-mówiła dziewczyna.
Jej piękne niebieskie oczy zabłysły od łez,nie chciała pokazywać przy rodzicach słabości,pospiesznie założyła buty oraz płaszcz,wybiegła z domu.Po drodze minęła sąsiadkę,lecz tego nie zauważyła.Dusiła się od łez,nogi zaniosły ją nad jezioro.Popatrzyła przez chwilę w gładką taflę,i usiadła na piasku.
Czuła się tak osamotniona i nieszczęśliwa,jak nigdy w życiu.Deszcz padał,była ulewa.Klara nie wzięła ze sobą parasolki,o niczym tak bardzo nie marzyła jak o samotności.Przemoknięta i z wenętrznym bólem coraz bardziej oddalała się od domu.
Klara Polz 25/04/2007 19:38:01 [
komentarzy 2]
Komentuj